Blog za 5zł. Czy bloger potrzebuje jeszcze SEO?

W badaniach „Blogosfera a płatna treść w internecie” zangażowało się 6ciu poczytnych blogerów, którzy opisali jej rezultat w linkach poniżej:
Antyweb | Webfan | DailyTech | MediaFun | AK47 | + Organizatorzy „zamieszania” 😀

Cała akcja ma również inny ciekawy aspekt – SEO

Zastanawia mnie bowiem: Czy bloger potrzebuje jeszcze SEO?
Akcja jest świetnym przykładem zdobywania rozgłosu, a co za tym idzie linków przychodzących. Skoro działania około PRowe / SocialMedia / EfektWykopu / itd.itp są w stanie wygenerować masy linków przychodzących + lawinowo zwiekszyć ruch na stronie, to po co bloger miałby sobie zawracać głowe detalami SEO typu tagi H1, Title Tagi, itp.?
Jak wiadomo linki przychodzące to praktycznie najważniejszy element skutecznego SEO, czyli potencjalnie można by sie skupić tylko i wyłącznie na tym elemencie zapominając o reszcie.
W ostatnim SEO Crash Testeście starałem się przekonać że „błahostki” typu brak tagu H1 i Title Tagi mają znacznie, ale czy napewno?
Google bardzo dużą role przykłada do dwóch spraw: nowych unikalnych treści + wartościowych linków. Jeżeli oba te czynniki są fundamentami bloga, to można faktycznie być spokojnym o rankingi w Google,
ale…

Co jest do stracenia w przypadku pominięcia podstaw SEO?

Można stracić przede wszystkim: Dużo darmowego ruchu z Google
Ostatnio Jacek Gadzinowski przyznał: „Ruch z wyszukiwarek to aktualnie zaledwie 4 procent ruchu na blogu.”
Czy można zwiększyć ten poziom do 20% stosując się do podstaw SEO? Oczywiście że TAK i to poprzez proste zmiany, jak to widać na przykładzie poniżej.

Adolf H. i niewykorzystany potencjał słów kluczowych w Title Tagu

Title Tag, jest jednym z najważniejszych w optymalizacji treści pod wyszukiwarki. Jeżeli tytuł artykułu jest bardzo ogólny a CMS automatycznie tworzy z tego Title Tag, to potencjał słów kluczowych zawartych w atykule jest kompletnie niewykorzystany.
Przykład błędnego Title Tagu:
<title>Drugie życie Adolfa H.</title> via. blog Jacka Gadzinowskiego
Czy ktoś szuka tego w Google oprócz neo nazistów?
Czy nie lepiej byłoby zmodyfikować Title Tag by wyglądał przykładowo tak:
<title>Drugie życie Adolfa H. na YouTube | Filmy w marketingu wirusowym</title>
Korzyści? Zwiększona widoczność w Google na dodatkowe frazy kluczowe.

Podsumowując

Akcja „Blog za 5zł” to rewelacyjny sposób na zdobywanie linków co jest praktycznie najważniejsze w rankingu Google. Warto jednak poświęcić czas na dobór słów kluczowych i optymalizacje treści by zwiększyć widoczność w Google.
Przykłady typu „Drugie życia Adolfa H.” można by mnożyć i to nie tylko na blogach. Nawet ogólnopolskie portale informacyjne mają jeszcze sporo do nadrobienia, a w ich przypadku straty darmowego ruchu z Google są ogromne.
Title Tag, jak także jego wykorzystanie to tylko jeden przykład prostego triku w optymalizacji treści pod wyszukiwarki.
Mam nadzieje że postanowieniem każdego projesjonalnego blogera będzie zadbanie o fundamenty SEO, gdyż ma to bezpośrednie przełożenie na widoczność w Google.
Pozdrawiam, Marcin Chirowski

1 komentarz do wpisu “Blog za 5zł. Czy bloger potrzebuje jeszcze SEO?”

Dodaj komentarz